Zaklinacze zwierząt domowych

Wśród właścicieli zwierząt zdobywają obecnie popularność ludzie, zwani zaklinaczami. Kim oni są? Czy rzeczywiście dysponują jakimiś nadzwyczajnymi zdolnościami, dzięki którymi mogą wpływać na zwierzęce zachowania?

Istnieją osoby, które twierdzą, że potrafią rozmawiać ze zwierzętami. Co więcej, utrzymują, że są w stanie komunikować się także z martwymi osobnikami, wykorzystując umiejętność postrzegania pozazmysłowego. Wbrew zdrowemu rozsądkowi znajdują się łatwowierni właściciele zwierzaków, którzy dają się im wykorzystywać. Znaną zaklinaczką tego typu jest Sonya Fitzpatrick.

Od dzieciństwa rozmawia ze zwierzętami

Sonya Fitzpatrick prowadziła program The Pet Psychic, w którym udzielała porad. Twierdzi ona, że od dzieciństwa ma dar komunikowania się ze zwierzętami i dzięki temu może pomóc rozwiązać problemy z nimi związane. W tym celu współpracuje z osobami z całego świata. Właściciele zwierząt wierzą, że poprawia ich komunikację z ulubieńcami.

Sonya Fitzpatrick prowadzi warsztaty i seminaria w kraju oraz indywidualne rozmowy przez telefon, podczas których odpowiada min. na pytania o to, co myślą i czują dane zwierzęta. Za półgodzinną rozmowę inkasuje 300 dolarów. Zaklinacze zwierząt specjalistami od zwierzęcej psychologii Inni zaklinacze zwierząt to zwykle osoby, które tak długo badały daną grupę zwierząt, że dobrze znają jej nieodłączne cechy i typowe zachowania. Dzięki temu posiadły zdolność rozumienia i interpretowania komunikacji. Można by powiedzieć więc, że taki zaklinacz to po prostu psycholog zwierzęcy, behawiorysta, działający jako swoisty trener. Może być on pomocny w rozwiązywaniu problemów, związanych z trudnościami w zachowaniu czy szkoleniu czworonoga, takich jak np. ucieczki psów z domu, szarpanie na smyczy, szczekanie na ludzi, agresja, gryzienie. Aby działania przyniosły oczekiwany efekt, zaklinacz pracuje zarówno ze zwierzęciem, jak i z jego właścicielem.

Cesar Millan – najpopularniejszy zaklinacz psów

Rekordy popularności wśród telewidzów w Polsce i ponad 80 innych krajów na świecie osiągnął program „Zaklinacz psów”, prowadzony przez Cesara Milana. Człowiek ten to pochodzący z Meksyku amerykański samouk-behawiorysta, który specjalizuje się w psychologii psów. Założył w Los Angeles Centrum Psychologii Psa. W swojej działalności zawodowej Millan skupia się przede wszystkim na rehabilitacji psów agresywnych. Oprócz wspomnianego wcześniej programu telewizyjnego znany jest także z licznych książek, które rozeszły się w milionach egzemplarzy. W Polsce ukazały się 3 z nich: „Zaklinacz psów – proste metody rozwiązywania problemów twojego psa”, „Jak wychować idealnego psa – w okresie szczenięcym i później” oraz „Jak zostać przywódcą stada – sposób Cesara, aby odmienić swojego psa i… własne życie”.

Jednak za mocno kontrowersyjne uznaje metody Millana duża grupa zawodowych psich trenerów. Uważają oni, że Cesar nie zawsze stosuje metody humanitarne, często są niezgodne z ostatnią wiedzą, tym samym narażając zwierzęta na niepotrzebny stres. Krytycy amerykańskiego zaklinacza twierdzą, że nie bierze on pod uwagę rozwoju umysłowego psów i nierzadko jego działania prowadzą do istotnych zaburzeń w psychice zwierząt.

Monty Roberts – znany zaklinacz koni

Marvin Earl „Monty” Roberts to kolejny znany specjalista od zwierząt – amerykański trener koni, który uważa, że używają one języka niewerbalnego. Nazywa go Equus. Zdaniem Robertsa, ludzie są w stanie za pomocą tego języka komunikować się z końmi. Za pośrednictwem organizacji Join Up International, która swoją nazwę wzięła od podstawowej koncepcji metody treningowej, Amerykanin promuje swoje techniki jeździectwa naturalnego. Robi to także przy pomocy licznych książek, których jest autorem. Jedna z nich, „The Man Who Listens to Horses”, stała się prawdziwym bestsellerem. Inne tytuły to „Shy Boy”, „Czego uczą nas konie”, „Ode mnie dla was”.Do rozpowszechniania metody przyczyniają się także pokazy na żywo, „uniwersytet online” oraz Akademia Jeździecka w Solvang w Kalifornii. Według zwolenników Robertsa, jego metoda treningowa jest lepsza niż inne, ponieważ podkreśla porozumienie człowieka z koniem i nie zawiera elementów przełamywania jego woli.