Dlaczego hodowanie zwierząt jest nieodpowiedzialne

Chyba większość z nas lubi zwierzęta domowe. Jak pokazują statystyki w bardzo wielu domach spotkać można przynajmniej jedno zwierzę. Zwykle wybieramy psa lub kota, rzadziej szczura, królika, węża, czy chomika albo rybki. To właśnie zamiłowanie do czworonożnych doprowadziło do stworzenia ich krzyżówek i przyczyniło się do powstania branży hodowli zwierząt. Czy jednak na pewno można powiedzieć, że jest to miłość do czworonogów?

Co to znaczy być odpowiedzialnym ze swojego psa lub kota

Z całą pewnością bycie odpowiedzialnym za swoje zwierzę oznacza nie tylko dbanie o nie i traktowanie jak członka rodziny, leczenie, odpowiednie odżywianie, liczenie się z koniecznością ponoszenia nakładów finansowych, a przede wszystkim darzenie miłością i czułością . To także sprzątanie po swoim psie, zakopywanie dołków w parku, które pupil wykopał, lub sprzątanie kawałków gałęzi, które zwierzak wyciągnął na chodnik.

Zdecydowanie jednak na tym odpowiedzialność się nie kończy. Przede wszystkim jednak musimy pamiętać, że przygarnięcie zwierząt pod swój dach doprowadziło do znacznego zwiększenia się populacji zwierząt domowych i ich nadpopulacji. W tym kontekście przejdźmy do zasadniczego tematu tego wpisu.

Hodowanie psów i kotów jest nieodpowiedzialne przede wszystkim ze względu na fakt konieczności depopulacji tych zwierząt. Problem zbyt dużej liczby i kotów znany jest na całym świecie, szczególnie w krajach, które dotąd nie wprowadziły jakiejkolwiek racjonalnej polityki dotyczącej czworonogów: przymusowej i sterylizacji psów i kotów, także przy współfinansowaniu z budżetu państwa i miast. Osobną i równie ważną kwestią jest promowanie adopcji zwierząt z naciskiem na adopcję świadomą. Pękających w szwach schronisk na całym świecie, w których na swój dom czekają miliony zwierząt, jest tysiące. Czy zakup kota lub psa konkretnej rasy dla własnego widzimisię w takim kontekście wydaje się być czymś odpowiedzialnym?

Nie kupuj adoptuj

Im więcej osób kupuje kota lub psa z hodowli, tym bardziej opłacalne jest prowadzenie hodowli tych zwierząt. Szczególnie jeśli chodzi o unikalne rasy. Ceny najbardziej wyjątkowych przyprawiają o zawrót głowy. Absurdalne wydaje się, że jakiegoś kota można kupić za dziesiątki tysięcy euro – kwotę, za którą można byłoby poprawić warunki tysięcy zwierząt bezdomnych, wolnobytujących, czy czekających w schroniskach. Niezależnie od tego, ile płacisz za zwierzę, kiedy je kupujesz dajesz hodowcy sygnał, że to co robi jest potrzebne, a jego działalność może być bardzo dochodowa.

A co z pseudohodowlami?

Skoro ktoś zarabia na rozmnażaniu zwierząt prawdopodobnie w którymś momencie osiągnie maksimum, którego nie będzie mógł przekroczyć bez pogorszenia jakości życia zwierząt, które rozmnaża. Niestety wielu hodowców przekracza tę granicę. Wiele jest też osób, które zaczynają traktować psie czy kocie matki jak przedmioty. Samice żyją i rodzą w okrutnych warunkach, bez opieki weterynaryjnej. Często rodzą wielokrotnie w ciągu roku.

Jest jeszcze wiele złych stron hodowli zwierząt: Wady genetyczne, związane z konkretną rasą, podatność na choroby, czy ból, jaki wiąże się ze “zmodyfikowaną” budową ciała. Patrząc na to można powiedzieć tylko jedno: stop kupowaniu i hodowli zwierząt.